Good time!

Good time!

Kilka miesięcy temu podjęliśmy się ryzykownego przedsięwzięcia, a mianowicie remontu wspólnych przestrzeni Domu Dziecka koło Siedlec.

Każdy kto choć raz stał przed wyzwaniem zrobienia remontu w mieszkaniu, wie o czym piszemy : ) Wyzwanie było tym bardziej ekstremalne, że na dokonanie remontu i posprzątanie mieliśmy tylko 12h. A i jeszcze jeden szkopuł, był z nami tylko jeden specjalista, za to miał wsparcie kilkunastu wolontariuszy chętnych do zrobienia czegoś dobrego. Tymi wolontariuszami byli pracownicy firmy Lenovo. Tak się zaczęła nasza przygoda… no może trochę wcześniej, gdzieś po drugiej stronie oceanu.

Od maja zrobiliśmy dużo wspólnych rzeczy, by dzieciom i młodzieży w placówce w Kisielanach żyło się lepiej i by czuli, że mają też wsparcie nie tyle anonimowych osób, gdzieś z Warszawy, ale przyjaciół – starszych kolegów i koleżanek, którym zależy na ich losie. A jako, że przyjaźń na odległość, to trochę taka nie przyjaźń, to postanowiliśmy ich spontanicznie odwiedzić w popołudniowy piąteczek.

Czas upłynął na wspólnym gotowaniu, zabawach integracyjnych, konkursach, grillu itp. – to wszystko prawda. Ale jest coś jeszcze: emocje, uczucia, relacje, uśmiech, radość ze spotkania i wspólnie spędzonego czasu. To już są te kategorie, które wymykają się spod kategorii korporacyjnego CSR. Tam gdzie kończą się raporty i sprawozdania, zaczyna się magia. Taki wolontariat chcemy robić i do takiego zapraszać, budując społeczność osób oraz instytucji aktywnych i nieobojętnych na los wychowanków placówek opiekuńczo – wychowawczych w Polsce.


comment closed